witam, ponownie. Minął niecały miesiąc i znów to samo:/ wsiadłem do auta, przejechałem ok 30km, wjechałem do miasta i lipa. Znów zaczął tracić moc i przerywać. Zjechałem na pobocze, zgasł i już nie odpalił. Po wymianie filtra przez cały miesiąc bez problemu, na rezerwie nie jeździłem. Mogę tylko napisać że przed wjechaniem w miasto...przejechałem kilka metrów przez dosyć spore dziury (powoli oczywiście). Czy może to być wina tego że po prostu paliwo zaczęło "latać" na wszystkie strony mieszając się z tym całym syfem który siedzi pewnie na dnie i znów zawalić filtr? W takiej sytuacji dobrze by było wyczyścić zbiornik ale nigdzie nie mogę znaleźć dokładnego opisu jak to zrobić, a kolejna wymiana filtra raczej mija się z celem:/. Ma ktoś jakieś informacje jak wyczyścić bak ew. inne pomysły co może być przyczyną?
A więc tak... Dziś w końcu się za to wziąłem. Wymieniłem filtr (oczywiście go zalałem) Nie trzeba było nic odpowietrzać (ale dla pewności odkręciłem wtryski). Przed zamontowaniem , pokręciłem bez filtra... Olej leciał z przewodu doprowadzającego ale bardzo małym ciurkiem. Po założeniu filtra odpalił od razu. Zostawiłem żeby pochodził kilka minut bo nie chciałem żeby stanął mi gdzieś w drodze do domu... No i elegancko...jadę. Po przejechaniu ok 1km stanąłem pod domem. Chwile posiedziałem na zapalonym i pyk... Obroty zaczęły "pływać" kilka sekund i zgasł. Więcej nie zapalił. Ogólnie rzecz biorąc ta sama sytuacja. I teraz tak... Nie wydaje mi się żeby filtr się zapchał po przejechaniu 1 kilometra (w baku 1/2). Może być tak że silnik ciągnął tylko to paliwo co wlałem do filtra? a filtr więcej, albo za mało dostawał? Zastanawia mnie że takim ciurkiem leciało paliwo do filtra czy tak ma być?. Wcześniej czytałem żeby sprawdzić pompkę, należy w nią puknąć przy odpalaniu i posłuchać czy chodzi. Tak też zrobiliśmy.. puknąłem i nic, ani nie słychać ani nie czuć żeby coś tam wibrowało. I tu na koniec pytanie jeszcze...Czy może to mieć jakiś związek z niedziałającą pompą wspomagania lub akumulatorem ( bo już chyba jest na wyczerpaniu choć kręci dość po podładowaniu)? Jutro się wezmę chyba za wymianę pompki (jak znajdę w sobotę gdzieś) ale może ktoś ma jakieś pomysły? z góry wielkie dzięki no i oczywiście dam znać jak sam coś wykminie.
Witam.Mam dokładnie ten sam problem tylko ze mój jest TDDi 115KM.I auto na warsztacie stoi.Ale u mnie nie uczciwy sprzedawca lub jeszce poprzedni właściciel wymontował pompkę pomocniczą paliwa(tą przy lewym tylnym kole)pod podłogą,a zamiast tego wstawił jakiś filtr przelotowy.No i teraz bd mi montować tą pompkę tak jak powinno być.Może u Ciebie kolego ta pompka padła?????
Witam, pompka wymontowana. Podłączyłem bezpośrednio do aku i cisza a powinna chyba chodzić? Niestety nowej nie miałem żeby podłączyć ale tylko jak będzie dam znać.
Witam, dzisiaj wymieniłem pompkę (była tylko taka za 120 zeta, jakaś niemiecka nowa). Odpowietrzanie, kręcenie i tak w kółko przez godzinę chyba. Później odczepiłem przewód z filtra paliwa (ten najgrubszy) i wlałem ropę. I tak kilka razy...kręcenie, dolewanie. cały czas słychać że pompka chodzi. W końcu odpalił pochodził z 10-15 min, zaczął się dusić i zgasł. Znowu zakręciłem i odpalił od razu. Pochodził chwilę i znów. Zaraz jak zgaśnie, odpalam od razu bez problemu ale chodzi z pół minuty i zaczyna szarpać i gaśnie. Nie wiem już co to może być. Dziwi mnie tylko to że od razu po zgaśnięciu odpala. Do mechanika też nie mam jak zajechać:/ Tak na marginesie...zna ktoś kogoś z okolic Zabrza sprawdzonego? A może ktoś z Was jest w stanie pomóc, oczywiście nie za darmo? I jeszcze jedno... jak zaczyna się dławić to strasznie kopci ale na szaro.
Idź pan w hu.. z tym fordem tragedia. U mnie po wymianie filtra posypal się alternator błędy wszystkich wtryskow przeplywonierza masakra.... rano nie odpala za setnym razem